W ostatnich miesiącach byliśmy świadkami kolejnych niespodzianek od Google. Przykładem niechaj będzie Google Spreadsheets czyli arkusz kalkulacyjny o którym po pierwszym rzucie oka powiedziałem: nice, on jest web based…
Czy jesteśmy świadkiem zmiany spojrzenia na klasyczne aplikacje? Czy dojdzie do modyfikacji roli systemu operacyjnego?
Podążając dalej za tropem Google wiemy, że trwają prace nad edytorem tekstu online, a ich webmail + calendar już teraz podbiły cały świat. Do tego dochodzi googlepages i szereg innych usług integrujących się z przeglądarką lub poprzez przeglądarkę obsługiwanych. Pytanie nie czy lecz kiedy będziemy mówić: witaj świecie z dowolnego terminala logując się na jedno konto poprzez przeglądarkę www. Przy takim spojrzeniu nie dziwi zaangażowanie Google w rozwój i promocję Firefoksa.
Najbardziej ciekaw jestem zachowań naszych milusińskich wielkich, którzy do tej pory dobrze zarabiali na takim oprogramowaniu. Wprawdzie to jeszcze nie otwarta wojna ale już teraz przewidujący powinni dowodzić swoją strategią z wybudowanych okopów. I tak właśnie się dzieje. Software as a Service (SaaS) bo właśnie tak czasami określany jest podobny model może stać się dominujący. Na pewno nie jedyny, ale na pewno jego rola w nadchodzących czasach bardzo szybko wzrośnie.
Ktoś po przeczytaniu samego przykładu Google odpowie, iż jedna jaskółka wiosny nie czyni, sam arkusz to mocno niedopracowana beta. Odpowiadam: nie wiem co może powstrzymać konsekwencje googli, spokojnie, już teraz arkusz się spodoba przez funkcję wspólnego edytowania i zarządzania dostępem w sposób iście banalny… ja sam czekam na chwilę, aż będzie można budować najprostsze wykresy. A inne ich wytwory hulają także aż miło lub są tuż tuż… strach sie bać.
No dobrze, jedno Google to za mało ale za nimi już teraz idą takie firmy jak np. @Road, 24SevenOffice, 37signals, Acquity Group, Apptix, Ariba, CollabNet, CSC, eMeta Corporation, Exact Software, Google, Journyx, Microsoft, NetSuite, QuickBooks Online Edition, RightNow Technologies, Webex, Salesforce.com, SPS Commerce, Serials Solutions. Idąc dalej jeszcze nie tak dawno główną ofertą w zakresie technologii gridowych Sun Microsystems było oprogramowanie N1 Grid Engine oraz hardware. Teraz jest to oferta wykupu cykli procesora i miejsca na dysku na ich farmie reklamowana pod hasłem utility computing, a dochodzi do tego np. oferta IBM intensywnie promowana hasłem on demand.
Temat, analogie i przykłady można drążyć głęboko dalej… jedna z najstraszliwszych klątw w dawnych czasach brzmiała obyś żył w ciekawych czasach i wszystko wskazuje na to, że takie dla branży IT zbliżają się milowymi krokami. Efekty? Będziemy świadkami wielkich sukcesów, trudnych transformacji, a także druzgocących porażek.
Zapraszam do dialogu za pomocą komentarzy.
23 sierpień:
Warsztaty Java Passion w Krakowie
18 wrzesień:
Polish Network Operators Group
16 październik:
Java Developers' Day 2008
Inicjatywa "IT w Krakowie" jest niedochodową i apolityczną organizacją pozarządową. Nasz cel to integracja, promowanie oraz rozwój społeczności informatycznej w Krakowie i regionie.
czytaj więcej
Domena krakowskich inicjatyw społecznych. Zobacz jakie są warunki otrzymania domeny we wkrakowie.org.
Pomysłodawcą i patronem Inicjatywy IT w Krakowie jest GridwiseTech
Teraz widzę, że moje przykłady firm były tendencyjne ponieważ nie zorientowałem się wśród firm w krakowie… może komentarze co nieco ujawnią?? :>
Komentarz dodał olaf bujak - 25.07.2006 @ 19:50
Na ciąg dalszy futurologii google zapraszam do wpisu Piotra Koniecznego: http://blog.konieczny.be/2006/07/25/google-future-czyli-wyszukiwanie-informacji-przy-pomocy-zdjec-obrazkow-i-tagow-rfid/
Jeśli chodzi o logowanie na swoje konto za pomocą przeglądarki to już teraz google oferuje stronę startową z linkami do wykorzystywanych usług i personalizowaną poprzez użytkownika. Do tego http://www.google.com/tools/firefox/browsersync/ i już mamy bookmarki, ciasteczka, hasła, taby, okna, historie.
Komentarz dodał olaf bujak - 25.07.2006 @ 20:05
patrzac w przyszlosc firma google podpisuje podpisuje kontrakty z amazonem, ktory zaczyna targetowac reklamy po mejlach (gmail), ktore wysylasz i ktore otrzymujesz, po Twoim hobby i sposobie spedzania czasu wolnego (calendar) oraz zwracajac uwage na Twoje wydatki, ktore trzymasz w arkuszu kalkulacyjnym lub dysku Gdrive.
patrzac dalej w przyszlosc rzad kladzie lape na guglu i wie z kim i kiedy sie spotykasz, jakie mejle dostajesz, o czym rozmawiasz na guglowym jaberku, co prezentujesz na swoich witrynach, jak wygladasz, jak wygladaja Twoi znajomi (Picassa)
co kupujesz, jakie informacje Cie interesuja (google news), ile wydajesz pieniedzy (googlePal?)
patrzac jeszcze dalej, powstaja projekty podobne do Garlik (garlik.com) zaprojektowane do wyciagania waznych informacji z serwerow gugla. Oczywiscie wszystko jak bajbardziej legalnie i za zgoda Google, tylko wykorzystywane do zlych celow.
gugle dominuje rynek, szukasz informacji? otrzymasz skeszowane strony z serwerow google - oczywiscie zostanie zanotowane jakich informacji poszukujesz. Blokowanie wynikow wyszukiwan ze wzgledu na region (patrz Chiny). Wolnosc internetu? Zapomnij.
Plus monopolizacja rynku hardwarowego - gridowe farmy obliczeniowe, zalew tanich terminali po 50$ z danymi przechowywanymi na guglowym Gdrive.
World Domination? Thanks but… no thanks!
Komentarz dodał Marcin Hłybin - 25.07.2006 @ 20:25
Ahes… tzn Marcin, tak masz całkowitą rację, tak jak rozmawialiśmy kiedyś na Nocy Linuksożerców żyjemy tylko w iluzorycznie wolnym świecie. Po Twoim komentarzu zadaje sobie jednak pytanie co sam zrobię: najprawdopodobniej stanę w szeregu i skorzystam ?
Komentarz dodał olaf bujak - 25.07.2006 @ 20:44
o, zapraszam do wpisu Łukasza Jachowicza: Quo Vadis, terminal? Czy czeka nas zmiana stylu pracy przy komputerze?
http://7thguard.net/news.php?id=4974
Komentarz dodał olaf bujak - 25.07.2006 @ 21:07
czuje, ze underground zrodzi sie na nowo… jak za czasow BBSow ];->
Komentarz dodał Marcin Hłybin - 25.07.2006 @ 21:29
Co do wizji Marcina… wiecej informacji mozesz uzyskac z karty kredytowej niz z wszystkich wymienionych narzedzi (no moze poza zdjeciami znajomych ;) Jednak sytuacja zaczyna byc odrobine dziwnaczna i aprzedewszystim irytujaca bo nie mozesz sie ukryc. W sumie jako normalni “nie terrorysci” ;) nie mamy sie czego obawiac, jednak cos jest chyba nie tak skoro w teoretycznie gospodarce rynkowej, gdzie wszystko powinno sie samo wyregulowac, tak sie nie dzieje. Czy na prawde np. okna byly tak genialnym rozwiazaniem ze dominuja do dzis?
Komentarz dodał Grzegorz Machnik - 26.07.2006 @ 09:20
Jeszcze jakiś czas temu kibicowałem googlowi i cieszyły mnie różne nowe gadżety, które ta firma wypuszczała. Rzeczywiście bardzo ułatwiają życie. Ale niepokojące jest to, że jedna firma staje się takim potentatem w coraz większej ilości dziedzin. Niedługo gdziekolwiek się oglądnę tam będzie google. To nie jest zdrowa sytuacja.
Jedynym wyjściem dla nas - potencjalnych klientów - jest wybierać usługi dotykając najpierw patykiem i patrząc co mogą dać dobrego, a co złego.
Temu Wielkiemu Bratu przydałoby się liczne Wielkie Rodzeństwo. To na pewno trochę uzdrowiło by sytuację.
Komentarz dodał Jacek Strzelczyk - 26.07.2006 @ 13:20
Jacku, na naszych oczach rodzi się Wielkie Rodzeństwo. http://www.myspace.com/ - ponoć w tamtym tygodniu miało więcej wejść w stanach niż google czy jakoś tak… nie kojarzę dokładnie notki.
Komentarz dodał olaf bujak - 26.07.2006 @ 13:38
Grzegorz, sporo informacji tez mozna wyciagnac ogladajac baze PESEL. Oczywiscie bez problemu taka baza moze zostac sprzedana. Projekt Garlik mniej wiecej opiera sie na tego typu bazach w Wielkiej Brytanii. Z jednej strony jest to bardzo swietna sprawa - zalozmy ze 10 lat temu siedziales w wiezieniu. Po tym czasie juz nie musisz sie nigdzie “chwalic” ze byles karany bo naturalnie ulega to przedawnieniu. Jednak dociekliwy dziennikarz, moze zajrzec w przeszlosc “slawnego Grzegorza” i zrobic skandal na lamach kolorowej prasy. Dzieki temu projektowi placac gruba kase mozesz taka informacje usunac. Oczywiscie mozna sobie wyobrazic zle wykorzystanie tej technologii - tak samo jak nozem kuchennym mozemy zadzgac tesciowa lub pokroic chlebus.
Ciekawostka jest to ze pomyslodawcami Garlika sa tworcy pierwszego internetowego banku Egg. Z ochota popatrze jak sie to rozwinie w przeciagu najblizszych lat. Domena garlik.pl takze zostala wykupiona… ;)
Komentarz dodał Marcin Hłybin - 26.07.2006 @ 22:59