<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.3.1" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: e-biblioteki: innowacja czy rzeczywistość ?</title>
	<link>http://www.it.wkrakowie.org/2006/07/31/e-biblioteki-innowacja-czy-rzeczywistosn/</link>
	<description>Jeszcze jeden blog WordPress</description>
	<pubDate>Fri, 29 Aug 2008 22:19:34 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.3.1</generator>
		<item>
		<title>Przez: di</title>
		<link>http://www.it.wkrakowie.org/2006/07/31/e-biblioteki-innowacja-czy-rzeczywistosn/#comment-4505</link>
		<dc:creator>di</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Aug 2006 15:49:29 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.it.wkrakowie.org/2006/07/31/e-biblioteki-innowacja-czy-rzeczywistosn/#comment-4505</guid>
		<description>Doh, to prędzej komercyjnie coś powstanie. A propos przeczytałem właśnie ciekawy news o inicjatywie Empiku.

http://di24.pl/14481,Zagraniczne_podreczniki_i_ksiazki_naukowe_online_w_Empiku.html</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Doh, to prędzej komercyjnie coś powstanie. A propos przeczytałem właśnie ciekawy news o inicjatywie Empiku.</p>
<p><a href="http://di24.pl/14481,Zagraniczne_podreczniki_i_ksiazki_naukowe_online_w_Empiku.html" rel="nofollow">http://di24.pl/14481,Zagraniczne_podreczniki_i_ksiazki_naukowe_online_w_Empiku.html</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Paweł Płaszczak</title>
		<link>http://www.it.wkrakowie.org/2006/07/31/e-biblioteki-innowacja-czy-rzeczywistosn/#comment-4504</link>
		<dc:creator>Paweł Płaszczak</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Aug 2006 07:32:57 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.it.wkrakowie.org/2006/07/31/e-biblioteki-innowacja-czy-rzeczywistosn/#comment-4504</guid>
		<description>Myślę, że obsługa w Jagiellonce dostałaby apopleksji na samą myśl że cudzoziemiec mógłby chcieć pożyczyć cokolwiek z ich bezcennego zbioru. Nie jestem cudzoziemcem ale byłem tam rok temu, a mój grzech polegał na tym że nie jestem przy okazji ani studentem ani pracownikiem naukowym - słowem, nie istnieję, taki człowiek widmo. Taki nietypowy człowiek jak ja - doprawdy, nie ma nas wielu na świecie - może pożyczyć książkę z Biblioteki Jagiellońskiej w jednym jedynym przypadku: gdy potrzebuje jej jako materiału do napisania własnej książki lub pracy naukowej. Byłem uradowany gdy to usłyszałem, bo rzeczywiście byłem w trakcie takiej pracy. Niestety nie wystarczyło ani moje oświadczenie ani nawet okazanie pisemnego kontraktu z wydawcą: aby udowodnić, że piszę książkę, pani zażądała pisemnego potwierdzenia od jednej z krakowskich uczelni. Cóż, jestem doprawdy niemądry. W mojej ignorancji nie poinformowałem żadnej z krakowskich uczelni że piszę książkę. Mea culpa, bijąć się w piersi wychodzę z szanowanej, najstarszej biblioteki w polsce. Z odczuciem, że z wielu epok które przetrwała, najlepiej zakonserwowała jedną: PRL.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że obsługa w Jagiellonce dostałaby apopleksji na samą myśl że cudzoziemiec mógłby chcieć pożyczyć cokolwiek z ich bezcennego zbioru. Nie jestem cudzoziemcem ale byłem tam rok temu, a mój grzech polegał na tym że nie jestem przy okazji ani studentem ani pracownikiem naukowym - słowem, nie istnieję, taki człowiek widmo. Taki nietypowy człowiek jak ja - doprawdy, nie ma nas wielu na świecie - może pożyczyć książkę z Biblioteki Jagiellońskiej w jednym jedynym przypadku: gdy potrzebuje jej jako materiału do napisania własnej książki lub pracy naukowej. Byłem uradowany gdy to usłyszałem, bo rzeczywiście byłem w trakcie takiej pracy. Niestety nie wystarczyło ani moje oświadczenie ani nawet okazanie pisemnego kontraktu z wydawcą: aby udowodnić, że piszę książkę, pani zażądała pisemnego potwierdzenia od jednej z krakowskich uczelni. Cóż, jestem doprawdy niemądry. W mojej ignorancji nie poinformowałem żadnej z krakowskich uczelni że piszę książkę. Mea culpa, bijąć się w piersi wychodzę z szanowanej, najstarszej biblioteki w polsce. Z odczuciem, że z wielu epok które przetrwała, najlepiej zakonserwowała jedną: PRL.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: apohllo</title>
		<link>http://www.it.wkrakowie.org/2006/07/31/e-biblioteki-innowacja-czy-rzeczywistosn/#comment-4500</link>
		<dc:creator>apohllo</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Aug 2006 21:58:24 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.it.wkrakowie.org/2006/07/31/e-biblioteki-innowacja-czy-rzeczywistosn/#comment-4500</guid>
		<description>Myślę, że przyszłość czytelnictwa fachowego to tylko i wyłącznie internet. Nie wyobrażam sobie, że 10 artykułów na temat mapowania ontologii, które dzisiaj przeczytałem, miałbym zamawiać/odbierać/kserować w bibliotece, która otwarta jest od pn. do pt. w godzinach o 9 do 17. 

Trochę inaczej ma się sprawa z beletrystyką, bo obcowanie z "realną" książka dostarcza dużo przyjemności. Kiedy jednak powstają coraz lepsze czytniki książek elektronicznych (jak np. iliad http://www.irextechnologies.com/), które mieszczą się w damskiej torebce, a do tego pozwalają bazgrać bezkarnie po tekście, myślę sobie, że książki papierowe staną się w pewnym momencie fanaberią zamożnych bibliofilów.

Pozostaje kwestia dokumentów historycznych, etc. W tym wypadku najlepszym rozwiązaniem jest skanowanie (gdyż te najbardziej cenne i tak są niedostępne). I tutaj bez wątpienia pozostaniemy w tyle.

Dodam jeszcze, że to co u nas jest marzeniem, np. w Irlandii jest chlebem powszednim. W czasie zeszłorocznych wakacji byłem w Dublinie i szukałem m.in. książki na temat J2EE. Poszedłem do najbliższej biblioteki miejskiej i okazało się, że co prawada nie posiada ona żadnej książki na interesujący mnie temat, ale inna filia oddalona o 15 - tak... 
Zwaracam uwagę na fakt, że byłem tam cudzoziemcem. Ciekaw jestem jakie dokumenty musiałbym zaprezenotwać w Jagiellonce, żeby uzyskać ten sam efekt. Może zaświadczenie z CBŚ?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że przyszłość czytelnictwa fachowego to tylko i wyłącznie internet. Nie wyobrażam sobie, że 10 artykułów na temat mapowania ontologii, które dzisiaj przeczytałem, miałbym zamawiać/odbierać/kserować w bibliotece, która otwarta jest od pn. do pt. w godzinach o 9 do 17. </p>
<p>Trochę inaczej ma się sprawa z beletrystyką, bo obcowanie z &#8220;realną&#8221; książka dostarcza dużo przyjemności. Kiedy jednak powstają coraz lepsze czytniki książek elektronicznych (jak np. iliad <a href="http://www.irextechnologies.com/" rel="nofollow">http://www.irextechnologies.com/</a>), które mieszczą się w damskiej torebce, a do tego pozwalają bazgrać bezkarnie po tekście, myślę sobie, że książki papierowe staną się w pewnym momencie fanaberią zamożnych bibliofilów.</p>
<p>Pozostaje kwestia dokumentów historycznych, etc. W tym wypadku najlepszym rozwiązaniem jest skanowanie (gdyż te najbardziej cenne i tak są niedostępne). I tutaj bez wątpienia pozostaniemy w tyle.</p>
<p>Dodam jeszcze, że to co u nas jest marzeniem, np. w Irlandii jest chlebem powszednim. W czasie zeszłorocznych wakacji byłem w Dublinie i szukałem m.in. książki na temat J2EE. Poszedłem do najbliższej biblioteki miejskiej i okazało się, że co prawada nie posiada ona żadnej książki na interesujący mnie temat, ale inna filia oddalona o 15 - tak&#8230;<br />
Zwaracam uwagę na fakt, że byłem tam cudzoziemcem. Ciekaw jestem jakie dokumenty musiałbym zaprezenotwać w Jagiellonce, żeby uzyskać ten sam efekt. Może zaświadczenie z CBŚ?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: pascon</title>
		<link>http://www.it.wkrakowie.org/2006/07/31/e-biblioteki-innowacja-czy-rzeczywistosn/#comment-4495</link>
		<dc:creator>pascon</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Aug 2006 20:05:23 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.it.wkrakowie.org/2006/07/31/e-biblioteki-innowacja-czy-rzeczywistosn/#comment-4495</guid>
		<description>Nie zmieni się nic, dopoki nie powstanie jakieś centralne miejsce zarządzania tymi e-bibliotekami. Na razie każdy sobie rzepkę skrobie, a integracja systemów bibliotecznych krakowskich uczelni jest chyba mrzonką - nie dość, że jak wspomniał Jacek, zasoby dostępne przez sieć są mizerne (co czasami jest tłumaczone tym, aby każdy miał szanse na wypożyczenie książki, nie tylko osoby z dostępem do internetu), to chociaż większość katalogów komputerowych są oparte o oprogramowanie firmy VTLS, to komunikacja pomiędzy nimi jest niemożliwa.

Marzenia o swobodnym, przezroczystym dostępie do książek, których brak w jednej bibliotece, a nadmiar w drugiej, pozostaną na chwilę obecną jedynie marzeniami.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie zmieni się nic, dopoki nie powstanie jakieś centralne miejsce zarządzania tymi e-bibliotekami. Na razie każdy sobie rzepkę skrobie, a integracja systemów bibliotecznych krakowskich uczelni jest chyba mrzonką - nie dość, że jak wspomniał Jacek, zasoby dostępne przez sieć są mizerne (co czasami jest tłumaczone tym, aby każdy miał szanse na wypożyczenie książki, nie tylko osoby z dostępem do internetu), to chociaż większość katalogów komputerowych są oparte o oprogramowanie firmy VTLS, to komunikacja pomiędzy nimi jest niemożliwa.</p>
<p>Marzenia o swobodnym, przezroczystym dostępie do książek, których brak w jednej bibliotece, a nadmiar w drugiej, pozostaną na chwilę obecną jedynie marzeniami.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Jacek Strzelczyk</title>
		<link>http://www.it.wkrakowie.org/2006/07/31/e-biblioteki-innowacja-czy-rzeczywistosn/#comment-4489</link>
		<dc:creator>Jacek Strzelczyk</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Aug 2006 09:26:22 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.it.wkrakowie.org/2006/07/31/e-biblioteki-innowacja-czy-rzeczywistosn/#comment-4489</guid>
		<description>To by było piękne. Niestety na chwile obecną nie wszystkie internetowe katalogi biblioteczne w Krakowie działają, tak jak by się tego chciało. Na ten przykład - elektroniczny katalog Biblioteki AGH jest całkowicie bezużyteczny. Tylko około 10% książek można wypożyczyć za jego pomocą. Na resztę potrzeba papierowe rewersy... A książki i tak są przyznawane jak się bibliotekarzom spodoba. :/
Może dzięki pomysłowi e-biblioteki coś się zmieni.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To by było piękne. Niestety na chwile obecną nie wszystkie internetowe katalogi biblioteczne w Krakowie działają, tak jak by się tego chciało. Na ten przykład - elektroniczny katalog Biblioteki AGH jest całkowicie bezużyteczny. Tylko około 10% książek można wypożyczyć za jego pomocą. Na resztę potrzeba papierowe rewersy&#8230; A książki i tak są przyznawane jak się bibliotekarzom spodoba. :/<br />
Może dzięki pomysłowi e-biblioteki coś się zmieni.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: olaf bujak</title>
		<link>http://www.it.wkrakowie.org/2006/07/31/e-biblioteki-innowacja-czy-rzeczywistosn/#comment-4482</link>
		<dc:creator>olaf bujak</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Jul 2006 21:28:30 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.it.wkrakowie.org/2006/07/31/e-biblioteki-innowacja-czy-rzeczywistosn/#comment-4482</guid>
		<description>Btw. przypomniał mi się film o parze zwalczających się szefów księgarni: właścicielki małej staromodnej i szefie dużej nowoczesnej z korporacji ;] Film z happy endem. Ciekawe jak będzie tym razem.

http://imdb.com/title/tt0128853/ - You've Got Mail</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Btw. przypomniał mi się film o parze zwalczających się szefów księgarni: właścicielki małej staromodnej i szefie dużej nowoczesnej z korporacji ;] Film z happy endem. Ciekawe jak będzie tym razem.</p>
<p><a href="http://imdb.com/title/tt0128853/" rel="nofollow">http://imdb.com/title/tt0128853/</a> - You&#8217;ve Got Mail</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
