<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.3.1" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Wirtualne życie zwykłych ludzi</title>
	<link>http://www.it.wkrakowie.org/2007/03/09/wirtualne-zycie-zwyklych-ludzi/</link>
	<description>Jeszcze jeden blog WordPress</description>
	<pubDate>Fri, 21 Nov 2008 05:10:25 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.3.1</generator>
		<item>
		<title>Przez: piotr</title>
		<link>http://www.it.wkrakowie.org/2007/03/09/wirtualne-zycie-zwyklych-ludzi/#comment-21322</link>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 17 Apr 2008 19:26:02 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.it.wkrakowie.org/2007/03/09/wirtualne-zycie-zwyklych-ludzi/#comment-21322</guid>
		<description>jak sie gra w sekund life</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>jak sie gra w sekund life</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Agnieszka Maćkowiak</title>
		<link>http://www.it.wkrakowie.org/2007/03/09/wirtualne-zycie-zwyklych-ludzi/#comment-13320</link>
		<dc:creator>Agnieszka Maćkowiak</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Mar 2007 23:54:49 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.it.wkrakowie.org/2007/03/09/wirtualne-zycie-zwyklych-ludzi/#comment-13320</guid>
		<description>Fakt. W jednym z artykułów pisano o tym, że np. nowe produkty testowane są najpierw w tym świecie. Promowane są marki, zakładane przedsiębiorstwa. Ludzie faktycznie pracują tam, zarabiają na firmach, które świadczą usługi innym graczom. Też uważam, że powoli idziemy w tym kierunku i że jest to bardzo ciekawe. Zastanawiam się tylko gdzie jest granica :) i czy w ogóle jest. A pisząc o życiu obok nas miałam w sumie głównie na myśli relacje z innymi ludźmi - i tu też można dyskutować - w świecie Second Life również tworzą się przyjaźnie, itp. Daleko mi do oceniania tego :) Tak po prostu jest i będzie. Ale dla mnie wciąż najważniejszy jest bezpośredni kontakt z człowiekiem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Fakt. W jednym z artykułów pisano o tym, że np. nowe produkty testowane są najpierw w tym świecie. Promowane są marki, zakładane przedsiębiorstwa. Ludzie faktycznie pracują tam, zarabiają na firmach, które świadczą usługi innym graczom. Też uważam, że powoli idziemy w tym kierunku i że jest to bardzo ciekawe. Zastanawiam się tylko gdzie jest granica :) i czy w ogóle jest. A pisząc o życiu obok nas miałam w sumie głównie na myśli relacje z innymi ludźmi - i tu też można dyskutować - w świecie Second Life również tworzą się przyjaźnie, itp. Daleko mi do oceniania tego :) Tak po prostu jest i będzie. Ale dla mnie wciąż najważniejszy jest bezpośredni kontakt z człowiekiem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: paweł</title>
		<link>http://www.it.wkrakowie.org/2007/03/09/wirtualne-zycie-zwyklych-ludzi/#comment-13319</link>
		<dc:creator>paweł</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Mar 2007 22:37:10 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.it.wkrakowie.org/2007/03/09/wirtualne-zycie-zwyklych-ludzi/#comment-13319</guid>
		<description>Nie należy jednak zapominać że Second Life to dla coraz większej ilości ludzi nie tyle kolejny zjadacz (wolnego) czasu, co miejsce w którym robi się (rzeczywisty) biznes i zarabia (prawdziwe) pieniądze. W tym sensie nie jest to żadna rzeczywistość wirtualna, tylko nowatorsko zaprojektowana część prawdziwej rzeczywistości. Obawiam się, że wkrótce nie będziemy mieli innego wyjścia jak rozpocząć własne role w takim lub podobnym świecie wirtualnym lub pół-wirtualnym (augmented reality)... Że nas to nie dotknie? Przypomnijmy sobie: jeszcze 15 lat temu mnóstwo znajomych zaklinało się że telefonu komórkowego - to oni - nigdy...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie należy jednak zapominać że Second Life to dla coraz większej ilości ludzi nie tyle kolejny zjadacz (wolnego) czasu, co miejsce w którym robi się (rzeczywisty) biznes i zarabia (prawdziwe) pieniądze. W tym sensie nie jest to żadna rzeczywistość wirtualna, tylko nowatorsko zaprojektowana część prawdziwej rzeczywistości. Obawiam się, że wkrótce nie będziemy mieli innego wyjścia jak rozpocząć własne role w takim lub podobnym świecie wirtualnym lub pół-wirtualnym (augmented reality)&#8230; Że nas to nie dotknie? Przypomnijmy sobie: jeszcze 15 lat temu mnóstwo znajomych zaklinało się że telefonu komórkowego - to oni - nigdy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
