Tu jest miejsce na Twoja reklamę! Szczegóły współpracy...

maj 11th, 2008

Śniadanie piątkowe - podsumowanie dyskusji 9.05.2008

Kategoria wpisu: - Relacje, Dyskusje, Wszystkie, Śniadania Piątkowe - Małgorzata Krakowian @ 21:47

Po raz kolejny (i nie ostatni) grupa zapaleńców zebrała się na Piątkowym Śniadaniu w San Francisco Cappucino, późną nocą, czyli o 8 rano. Po wykupieniu kilku kubków z kawą, aby osiągnąć stan imitacji życia, rozpoczęto prezentacje propozycji tematów do dyskusji. W wyniku głosowania wygrał temat pytający o sensowność istnienia krakowskich inicjatyw informatycznych typu “KGD-y, CLUG-i, PM-y, KRUG-i, PJUG-i.. i inne akronimy”. 

Ponieważ każdy z dyskutantów miał już spore doświadczenie w prowadzeniu lub uczestniczeniu w spotkaniach grup tego typu, rozmowa okazała się bardzo ciekawa.

Pierwszy mówca rozpoczął stwierdzeniem, że najlepszym spotkaniem w jakim uczestniczył, było AgileUnderground. Lecz po wypytaniu o szczegóły, okazało się że samo spotkanie jako takie było nieciekawe (kiepskie prezentacje, kiepskie przygotowanie prelegentów), zaś dopiero po części formalnej zaczeła się część interesująca - czyli dyskusje w kuluarach. Nasuneło się pytanie: czy to prezentujący się nie popisali czy też forma jaką jest prezentacja zawodzi? Trudno na to pytanie odpowiedzieć, ponieważ niech szczęśliwcami się czują ci, którzy widzieli nieliczne porządnie przygotowane i wygłoszone prezentacje.

Wróćmy od źródła, czyli jak powstają takie inicjatywy.
Otoż podstawowym powodem jest to, że ludzie poprostu są społeczni i lubią się zrzeszać. Oczywiście na początku jak zawsze jest mnóstwo pomysłów i zapału, ktore magicznie przyciagają nowych i jest ich więcej i jeszcze więcej… nagle się okazuje, ąe jest za dużo ludzi aby coś sensownego zrobić i kończy się na imprezowaniu.
Fakt 1: Liczba ludzi, którym się chce jest ograniczona. Liczba ludzi, którym się chce i coś robią jest jeszcze bardziej ograniczona.
Fakt 2: Im więcej ludzi tym więcej pretensji, żali i coraz mniej konkretnej pracy.

Ale już przyszliśmy na prezentacje/spotkanie.
Przyszliśmy dlatego, że ilość wiadomości w RSS nas przerasta i chcemy się spotkać z ludzmi którzy dla nas odfiltrują  ten cały śmietnik i wskaża co jest ciekawe i warte uwagi.
Fakt 1: Mało kto ma czas, aby rzetelnie przeglądnąć codzienie wiadomości i wybrać to co naprawde jest wartościowe. Jest tego poprostu za dużo. Dlatego takie spotkania są idealnym miejscem, aby dowiedzieć się co słychać w wielkim świecie.

Duże imprezy == marny poziom.
I stało się, pojechaliśmy na duża impreze by dotknać wielkiego świata - zagraniczni mówcy, zagraniczni słuchacze, czujemy się jak światowcy.
Niestety najczęściej jesteśmy rozczarowani. Prezentacje są na niskim poziomie - no bo przecież jak jesteś specjalistą to nie masz czasu na jeżdżenia na takie imprezy. Twój czas jest cenny, a na przygotowanie prezentacji trzeba go dużo. Więc niby kto miałby zrobić te ciekawe wykłady?

Ale nie jest tak źle.
Są również pozytywne aspekty uczestnictwa w spotkaniach, nie tylko poczucie marnowania czasu. Na przykład - mamy zarezerwowany czas na myślenie. Przyszedłem tutaj i chcę posłuchać, dowiedzieć się czegoś. Nic mnie nie rozprasza. Rezerwuję czas. Skupiam się na zagadnieniu, ktorego nigdy nie miałem czasu zgłębić.
Fakt 1: Research ktoś zrobił za nas - zamiast siedzieć nad czymś tydzień możemy przez 1h posłuchać i skorzystać z czyjegoś doświadczenia.
Fakt 2: Przygotowywanie prezentacji to idealny powód, aby w końcu pogłębić swoja wiedze na dany temat.

Idealne spotkanie.
Idealne spotkanie to takie gdzie są 1-2 prezentacje nie trwające dłużej niż 10-15 minut. Lightning Talks, a później rozmowy w kuluarach.
Fakty: Tak naprawde dopiero po prezentacji można dowiedzieć się od ich uczestników ciekawych rzeczy. Prezentacje zazwyczaj są nudne i źle przygotowane.

To tyle jeśli chodzi o wnioski ze Śniadania Piątkowego.  Serdecznie zapraszam na kolejna edycje jak i na dyskusje na portalu.

Liczba komentarzy: 1 »

  1. Jeśli chodzi o Agile Underground, naszym podstawowym celem było zebranie w jednym miejscu ludzi związanych z agile, którzy do tej pory nie mieli okazji się spotkać. Według mojej wiedzy to pierwsze takie wydarzenie w Polsce, a zainteresowanie przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Doszło do tego, że wiele zgłoszeń zmuszeni byliśmy odrzucić (najmocniej przepraszamy “niesłusznie” odrzuconych) - ale to chyba właśnie dzięki temu na miejscu zjawili się przede wszystkim ludzie żywo zainteresowani tematem.

    Tak więc prelekcje były jedynie pretekstem. Pierwszym pomysłem było pójście na żywioł i zorganizowanie spotkania w stylu Open Space, ale widać nie mieliśmy na to dość odwagi. Może następnym razem!

    Komentarz dodał Adam Byrtek - 18.05.2008 @ 21:12

Dodaj komentarz